niedziela, 23 czerwca 2013

Kosmetyk który mnie mile zaskoczył ;)

Witam drogie dziewczyny!
Chciałam dziś napisać o produkcie który był od dawna na wyciągnięcie mojej ręki, produkt banalny, tani i nie zwykle dobry… ;)

Jest nim mleczko do demakijażu z odżywką “AVON conditioning eye makeup remover lotion”




Mam je już dość długo, jest bardzo wydajne, używam go codziennie wieczorem do demakijażu oczu, czasem i całej twarzy. Radzi sobie świetnie z moim żelowym eyelinerem i wodoodpornym tuszem, wbrew niektórych opinii.
Ale dlaczego tak naprawdę chciałam o nim napisać??
Ponieważ MOJE RZĘSY STAŁY SIĘ DŁUŻSZE I SĄ BARDZIEJ PODATNE NA WYWIJANIE SIĘ DO GÓRY!! Zaobserwowałam to nie dawno około 2 tygodni temu.
Zdążyłam zużyć około 1/4  opakowania i widzę że moje rzęsy są dłuższe i pięknie się rozczesują podczas tuszowania.

Zalety:
-wydajny
-natłuszcza skórę w około oczu
-dobrze usuwa wodoodporny tusz i eyeliner
-odżywia rzęsy, STAJĄ SIĘ DŁUŻSZE
-niska cena
-nie podrażnia (chyba że wlejemy do okna, to tak, na chwilę podrażni)
-bez drażniącego zapachu, neutralny

Wady:
-mały
-tylko do oczu

A teraz instruktarz dla tych którzy twierdzą że wypadają po nim rzęsy (wypadają od mocnego pocierania!!)  bądź dla tych którzy chcą się dowiedzieć jak poprawnie wykonywać demakijaż oka.
Zakładam że mamy mocny makijaż smokey eye lub kreskę eyeliner’em.

-nakładamy na dwa waciki mleczko, tak aby waciki były dość nasączone preparatem.
-przykładamy waciki do oczu, tak jak przy okładach z ogórków.
-dociskając delikatnie wacik do powieki możemy lekko masować przykrytą wacikiem powiekę aby preparat lepiej dotarł w zakamarki powieki, jednocześnie poprawiamy sobie krążenie.
-po nie długim czasie około minucie ściągamy waciki do dołu w stronę policzka, wtedy preparat nie dostanie nam się do oka i go nie podrażni.
-resztki makijażu wycieramy do czysta „rożkiem” wacika.

Cała filozofia!! A jakie efekty ;)

W następnych notatkach napiszę jak wykonywać demakijaż twarzy i odpowiednio ją pielęgnować ;)

Buźka!!


niedziela, 16 czerwca 2013

Makijaż permanentny brwi-moja historia

Witam drogie dziewczyny!!

Dziś chciałam napisać króciutką notatkę na temat makijażu permanentnego brwi, który miałam okazje nie dawno sobie zrobić.
Historia tego była taka że, wkurzało mnie codzienne podkreślanie sobie brwi cieniem aby były bardziej wyraziste. Przy mocniejszym makijażu oka moje naturalne brwi się gubiły, poza tym lubiłam dość mocno zdefiniowany kształt który nie zawsze wychodził symetrycznie. Nie wychodził symetrycznie z różnych przyczyn, albo śpieszyłam się bardzo wcześnie rano do pracy albo brwi różniły się od siebie kształtem i nie mogłam się zdecydować do której dopasować drugą. Czasem zdarzało się że jednego dnia kształt był inny niż poprzedniego, lewa różniła się nieco od prawej. Rano o 5:00 naprawdę nie miałam już dłużej chęci tego poprawiać.
Miałam odłożonych troszkę pieniędzy które były przeznaczone na co innego, a że sprawa uległa przedawnieniu postanowiłam zainwestować w siebie i w swój cenny czas.
Zabieg przebiegał bardzo profesjonalnie około półtorej godziny. Pani kosmetyczna najpierw nakreśliła mi flamastrem jak najbardziej się jej udało symetryczny obrys brwi( to zajmuje najwięcej czasu) Później jak zaakceptowałyśmy szkic, nałożyła mi maść znieczulającą i poszło! Uczucie jakby przy wyrywaniu włosków, nic strasznego generalnie.

Musimy uważać na to kto wykonuje zabieg, najlepiej iść do polecanego salonu. Wtedy mamy większą pewność że nie zostaniemy zarażone żółtaczką czy innymi chorobami. Jest też wiele przypadków nie udanych zabiegów które to, kobiety  przychodzą po pomoc gdy jest już za późno i da się nie wiele poprawić. Na tym naprawdę nie warto oszczędzać!!


Po  około miesiącu poszłam jeszcze raz, na poprawki wliczone w cenę.
Koszt zabiegu:400zł promocja


Trwałość: od roku do kilku lat w zależności od skóry, ekspozycji na słońce i innych czynników.

Moje brwi przed zabiegiem bez podkreślania cieniem:




Moje brwi podkreślone cieniem, trochę nie symetrycznie:


Moje brwi permanentne po wygojeniu razem z Natural Look ( wole siebie z kreską):


Miały być trochę jeśniejsze bardziej w odcieniu chłodnego blondu ale wyszły takie ciemnijsze. W sumie nawet nikt nie zauważył że byłam na zabiegu, dopiero jak któś się przyjżał to zapytał mnie czy coś robiłam z brwiami. Bardzo dużo pań nawet chwaliło, a i ja jestem zadowolona. Gdybyście miały jakieś pytania, piszcie w komentarzach ;)
Buźka;*


niedziela, 2 czerwca 2013

Tusze do rzęs. TEST-RECENZJA-OCENA + PORADNIK



Witam, drogie dziewczyny
Dziś, po dłuuuuugiej nie obecności wreszcie mam wenę aby napisać dla was coś przydatnego.

Notkę ta będzie o kilku tuszach do rzęs. Przedstawię wam przetestowane tusze z perspektywy osoby która ma króciutkie i proste rzęsy. Jaki jest dla niej ratunek?? Takie rzęsy wymagają naprawdę dobrego składu tuszu jak i samej szczoteczki. Zapewne domyślacie się że z długich i wywiniętych rzęs to żadna sztuka zrobić cudo aby podkreślić ich długość. Problem pojawia się wtedy kiedy nie mamy za bardzo czego wyeksponować.

Zanim przejdę do recenzji oczywiście subiektywnej, napiszę króciutko jak można dbać o rzęsy aby były piękniejsze.

JAK DBAMY
Bardzo ważną sprawa jest demakijaż oczu przed pójściem spać. Nie jest to takie proste jak mogłoby się zdawać i na pewno wielu z nas nie chce się tego robić, ale o co chodzi. Po oczyszczeniu twarzy i zmyciu makijażu oka mleczkiem, warto wziąć na patyczek kosmetyczny odrobinę mleczka i potrzeć delikatnie rzęsy aby usunąć z nich resztki tuszu, wypadałoby do czysta ale jest to dość wymagające wieczorem kiedy jesteśmy zmęczeni, aczkolwiek bardzo ważne. Dlaczego??
Po pierwsze pozostawiony tusz do rzęs każdej nocy zdecydowani nam je osłabi, zaczną wypadać i się przerzedzać dlatego warto dobrze je wyczyścić.
Po drugie o wiele, wiele lepiej nakłada się rano tusz na czyste rzęsy. Mniej się sklejają i lepiej rozczesują, nie powstają grudy. Wtedy nowo nałożony tusz ma szansę dać z siebie wszystko.
Chciałam też zwrócić uwagę abyście nie malowały się codziennie tuszami wodoodpornymi. Zostawmy je na specjalne okazje, ponieważ silna chemia w kosmetyku też może osłabiać nasze rzęsy.

Każdy chce mieć rzęsy jak firanka dlatego zachęcam do nakładania na rzęski olejku rycynowego. Można zakupić go za kilka złotych w aptece lub sięgnąć bo znacznie droższe odżywki do rzęs. Filmik na ten temat macie tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=sLZ9pY5AlXI

AKCESORIA
Aby wzmocnić efekt warto zakupić dobrej jakości zalotkę (odpowiednio miękka guma i wyprofilowanie), która potrafi zdziałać cuda (oczywiście czyścimy ją też, raz na jakiś czas).

DATA WAŻNOŚCI
Czas ważności mascary to około 3 miesięcy od otwarcia.
Jak poznać czy wasza mascara jest dobra??
Są dwa objawy.
Pierwszy: tak zwany „glut” lub „dupka” na końcu szczoteczki po wyciągnięciu jej z tubki. Mokry nadmiar tuszu tworzy się gdy tusz jest świeży, taki efekt utrzymuje się do około 2,3 miesięcy.
Drugi: charakterystyczne głuche, mokre „zassanie powietrza” gdy wyciągamy szczoteczkę.

CZEGO NIE ROBIMY
ABSOLUTNIE NIE wpompowujemy powietrza do środka tuszu poruszając szczoteczką w tubce tak jak zapewne wiele z was robi chcąc wybrać go więcej!! Nie, nie, nie, to powoduje że wtłaczacie powietrze do środka i tusz szybciej wysycha.

Teraz przejdę do sedna sprawy, mianowicie do recenzji.
Oceny tuszów oznaczę od 1-10 gdzie 1 to poniżej krytyki 10 to kosmetyk must have-fabulous.

Pierwszy pod lupę pójdzie: Nowość! AVON Infinitize.
Opakowanie dość ciekawe, duże, wyróżnia się na tle innych tuszów, pierwsze wrażenie dobre, trochę gorzej poszło później. Po otwarciu zauważyłam szczoteczkę podzielona jakby na trzy sekcje kulek z syntetycznych (żelowe) igiełek o różnej długości. Miałam złe obawy no ale trzeba spróbować. Efekt był taki że szczoteczka podzielona na trzy sekcje rozczochrała mi rzęsy (każda w inną stronę) w dodatku dość gruba na końcu nie pozwoliła mi dotrzeć do wewnętrznego kącika oka. Rzęsy się nie wywinęły. Ogólnie byłam nie zadowolona po jej użyciu i zniechęciła mnie do dalszych aplikacji, oddałam ją mamie która z kolei była zadowolona bo rzęsy ma dłuższe od moich.
Cenowo dość dobrze wypada bo można ją kupić już od 16.99
Ocena 5/10




Drugi tusz AVON to: super extend mascara.
Cena jego to około 22,99. Wypada dobrze. Opakowanie zwyczajne, czarne, ale to tylko pozory jego zwyczajności. Po otwarciu zobaczyłam szczoteczkę z krótkimi syntetycznymi (żelowymi) igiełkami. Szczoteczka zwęża się nieco w kierunku końca, to samo robią igiełki(stają się coraz krótsze). Efekt?? Krótkie twarde włoski szczoteczki wspaniale unoszą moje rzęsy, pięknie je wyczesują i separują od siebie już po pierwszej aplikacji.
Efektem byłam oszołomiona moja myśl to „ tusz z AVON a taki dobry” (nigdy nie byłam do niech przekonana aż do tamtej chwili)  jest to wspaniały tusz dla krótkich prostych rzęs. Nie skleja ich i pięknie je modeluje. Nie kruszy się, nie rozmazuje.
Ocena 10/10.




Kolejny tusz do rzęs to: Grow Lascious by Fabulash od REVLON
 Ładne opakowanie. Szczoteczka duża tradycyjna, długie gęste włosie. Tusz dostałam w Hit Boxie przy zakupie produktu dostałam go w prezencie w pudełeczku więc nie wiem jak cenowo on wypada. Mogę określić go tak: daje radę: Jedyny problem jaki z nim miałam to taki że jak miałam spuchnięte oczy, chcąc dotrzeć do nasady rzęs odbijał mi się na powiece, aczkolwiek robi swoje, dość ładnie wydłuża i rozdziela.
Jak dla mnie trochę za duża szczoteczka, niektóre osoby mogą mieć z nią problem.
Ocena 7/10



Ostatnim z czterech tuszy będzie mój ukochany MaXfactor 2000 Calorie
Używałam go już w liceum aż do dziś. W między czasie zdążył zmienić nieco swoje opakowanie. Cena: około 28zł
Szczotka tradycyjna z włosia średniej wielkości. Bardzo ładnie rozczesuje a przede wszystkim podkręca rzęsy. Jestem mu wierna od dawna i pewnie jeszcze nie raz po niego sięgnę. Nie kruszy się i nie rozmazuje. NAPRAWDĘ POLECAM WYPRÓBOWAĆ.
Ocena 10/10




Jeśli macie jakieś dodatkowe pytania piszcie śmiało. Mam nadzieję że notka wam trochę pomogła i naświetliła nieco sprawę. Następna notatka myślę że będzie o podkładach które wypróbowałam na sobie i będzie ona napisana w podobnej formie jak ta wyżej o tuszach, oczywiście nie będziecie musieli tyle czekać;)
Dziękuję za uwagę i pozdrawiam serdecznie ;*